wtorek, 31 grudnia 2013


«To Ty? Ty?» Ale nie otrzymawszy odpowiedzi, szybko dodaje: «Nie odpowiadaj mi, milcz. Zresztą cóż mógłbyś odpowiedzieć? Wiem aż za dobrze, co byś mi odpowiedział. A w ogóle to nie masz już prawa dodawać czegokolwiek do tego, co zostało przez Ciebie wcześniej wypowiedziane. Dlaczego przychodzisz nam przeszkadzać? Bo że przychodzisz, aby nam przeszkadzać, to sam dobrze wiesz. A czy wiesz, co się stanie jutro? Nie wiem, ktoś Ty, i wiedzieć nie chcę, czy to Ty, czy tylko Jego podobieństwo, sobowtór, ale możesz być pewny, że jutro Cię zasądzę i spalę na stosie jako najgorszego z heretyków, a ten sam lud, który dziś żałował Twoje stopy, jutro na jedno moje skinienie rzuci się do podgarniania węgli na Twoim stosie. Wiesz o tym czy nie? Tak, Ty chyba jednak zdajesz sobie z tego sprawę» - dodał na zakończenie głęboko zamyślony, nie odrywając ani na moment przenikliwego spojrzenia skierowanego na swojego więźnia.
Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow, Legenda o wielkim inkwizytorze

czwartek, 19 grudnia 2013


pokrętna jednoznaczność sekty

piątek, 6 grudnia 2013

niedziela, 24 listopada 2013

czwartek, 21 listopada 2013


pejzaż z niebieskim kubłem

środa, 20 listopada 2013

piątek, 15 listopada 2013

czwartek, 14 listopada 2013

wtorek, 5 listopada 2013

czwartek, 24 października 2013


Z piętnastolatką można bezkarnie uprawiać seks, ale ustawa o zawodzie lekarza i dentysty stanowi, że piętnastolatka nie może pójść sama do ginekologa, otrzymać środków antykoncepcyjnych, zadbać o swoje zdrowie.

Chłopiec może kupić prezerwatywy, a dziewczynce pan lub pani w aptece, nawet jak przyjdzie z receptą, może odmówić sprzedaży środków antykoncepcyjnych. I nic z tym nie robimy, choć to jawne łamanie prawa. Tymczasem to samo prawo stanowi, że do 16. roku życia dziecko nie ma prawa dowiedzieć się, jaki jest stan jego zdrowia. Nawet jeśli zaraziło się chorobą weneryczną lub HIV-em.

Koniec posłuszeństwa. Z kryminolożką prof. Moniką Płatek rozmawia Monika Tutak-Gol

środa, 16 października 2013

poniedziałek, 14 października 2013


Róża, reżyseria Wojciech Smarzowski

sobota, 12 października 2013

środa, 9 października 2013


"Co sądzić o pożądaniu kobiecym? Sybilla, pani z Coucy, nigdy nie panowała nad swoim temperamentem. Możny opiekun opactwa Saint-Jean w Loan przechwalał się, że dzielił jej łoże, zanim weszła w pierwsze małżeństwo. Opowiadano wszędzie, że hrabia Namur poślubił ją brzemienną i - na co warto zwrócić uwagę - oburzano się z tego powodu. Opusciła tego małożonka - nie zaspokajał jej. Gdy była stara już i otyła, wydałą córkę za młodego człowieka, w którym sama się podkochiwała, aby w ten sposób zamieszkał pod tym samym dachem co ona. Tego zięcia i kochanka w jednej osobie uczyniła sojusznikiem swojego podstarzałego męża przeciwko jej pasierbowi. Potęga żony jest tu ukazana jako nadmierna i zła, bo jest sprzeczna z porządkiem naturalnym, rodzi nieład, tumult i zgniliznę, która w końcu zatruwa miasto Loan i cały kraj. Władzę tę Sybilla zawdzięczała randze krwi i swemu bogactwu. W oczach Gilberta zawdzięczała ją przede wszyskim swoim podstępnym urokom."
Georges Duby, Rycerz, kobieta i ksiądz. Małżeństwo w feudalnej Francji , przełożyła Hanna Geremek, s. 163

wtorek, 8 października 2013

niedziela, 6 października 2013


Nike 2013 dla Joanny Bator za książkę "Ciemno, prawie noc", fragm. Zajęłam miejsce przy oknie w starym osobowym piętrusie i co chwilę dotykałam klucza, wydawało mi się, że promienieje ciepłem przez skórę portfela. Dostałam go latem w prezencie od mężczyzny, z którym związek nie dotrwał jesieni. Dawał mi portfele, torebki, rękawiczki i nie zdążyłam dowiedzieć się, czy ta waginalna symbolika była jego świadomą intencją, której wtedy nie zrozumiałam, czy głosem nieświadomości, którego nie rozumiał on sam. Gładka skóra portfela przypomniała mi wysportowane ciało, które lubiłam, choć jednocześnie nie mogłam znieść jego panoszenia się w moim domu. Gdy odszedł, poczułam ulgę, bo nauczona długim doświadczeniem wiem, co robić, gdy opuszcza mnie kolejna osoba, a źle sobie radzę, gdy ktoś chce ze mną zostać albo próbuje mnie zatrzymać.

czwartek, 3 października 2013


"Nie znam więc sposobu, w jaki się tu mówi. Podobnie jak gdybym był cudzoziemcem[3], nie poczytalibyście mi za złe, gdybym do was przemówił językiem i sposobem, jaki z wychowania powziąłem, tak i teraz nie uważajcie na kształt moich wyrażeń, które mogą być rozmaite: zaklinam was o to, i zdaje się, że słusznie czynię. Zwróćcie tylko całą waszą uwagę na to, czy prawdę mówię lub nie. Ten jest obowiązek sędziego; do mówcy należy prawdę mówić."

Platon, Obrona Sokratesa

Arthur Stanley Eddington, Co to jest geometria?

wtorek, 24 września 2013

poniedziałek, 23 września 2013


Dopiero w połowie dziennika telewizyjnego zdołała sobie przypomnieć, że właśnie w zeszłym roku, mniej więcej o trzeciej nad ranem, zadzwonił telefon, zamiejscowa. Skąd dzwoniono, nie miała dowiedzieć się już nigdy (chyba, że ktos odnajdzie również dziennik zmarłego). Głos w słuchawce miał najpierw ciężki, słowiański akcent i brzmiał niczym głos drugiego sekretarza Konsulatu Transylwanii, który poszukuje zbiegłego nietoperza, ale zaraz zmienił się w parodię gwary murzyńskiej, w agresywny meksykański dialog pachuco, pełen przekleństw typu "chinga" "maricon", w skrzek oficera gestapo indagującego czy Edypa ma krewnych w Niemczech ...

Thomas Pynchon, 49 idzie pod młotek, przekład Piotr Siemion

sobota, 21 września 2013

piątek, 20 września 2013


Jedynie estetyka bazująca na idei zmienności, przemiany lub, zapożyczając z polityki, "permanentnej rewolucji", jest wciąż aktualna.
Salman Rushdie, "Ojczyzny wyobrażone", przekład Ewy i Tomasza Hornowskich

czwartek, 12 września 2013

środa, 11 września 2013

niedziela, 1 września 2013

czwartek, 29 sierpnia 2013

środa, 28 sierpnia 2013

wtorek, 27 sierpnia 2013


- Trzeba nakarmić nasze maleństwo - powiedział Adam do Ewy

niedziela, 25 sierpnia 2013


- To zrobi z ciebie mężczyznę.
Święta krew, reż. Alejandro Jodorowsky

narwica natręctw w klasycznej postaci; martwe rytuały, które mogą mieć też postać cyniczną

piątek, 23 sierpnia 2013

środa, 21 sierpnia 2013

wtorek, 20 sierpnia 2013


- Co powiedziałby o naturze kobiet?
- Przykro mi, ale to jest temat, który wolałby przemilczeć.
- Jak wielu przed nim.

Atlas chmur, Reż. Tom Tykwer, Lana Wachowski, Andy Wachowski

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

czwartek, 15 sierpnia 2013

środa, 14 sierpnia 2013


namiętność do realnego

wtorek, 13 sierpnia 2013


ogród, ziemia, gruz, drewno, szal

poniedziałek, 12 sierpnia 2013


plaża, piasek, woda, plastik, liście

sobota, 10 sierpnia 2013


Koen Vanmechelen

Przyjaciel: Jeżeli więc, Sokratesie, prawo jest odkryciem tego, co jest, to jak to możliwe, że my w odniesieniu do tych samych spraw nie zawsze rządzimy się tymi samymi prawami, przynajmniej jeżeli rzeczywistość odkryła się przed nami.

Sokrates: Niemniej jednak prawo chce być wykryciem tego, co jest. Ludzie więc, którzy nie zawsze rządzą się tymi samymi prawami, nie zawsze – jak sądzimy – umieją odnaleźć to, czego chce prawo, a mianowicie to, co jest. Pozwól zresztą, że się przyjrzymy, czy się nam potem wyjaśni to mianowicie, czy my zawsze rządzimy się tymi samymi prawami, czy raz tym, drugi raz innymi, i czy wszyscy rządzą się tymi samymi, czy jedni tymi, inni zaś innymi.

Przyjaciel: Ależ Sokratesie, to w każdym razie nie trudno wiedzieć, że nie jest tak, iż ci sami ludzie rządzą się zawsze tymi samymi, a różni różnymi prawami. Tak na przykład, podczas gdy u nas składanie ofiar z ludzi, nie jest prawem, lecz czymś bezbożnym, Kartagińczycy składają te ofiary jako zbożne i nakazane im przez prawo, i to niektórzy z nich składają Kronosowi nawet swoich synów, jak chyba i ty o tym słyszałeś. I nie tylko ludy barbarzyńskie rządzą się prawami, które są odmienne od naszych, ale nawet sami mieszkańcy Likai i potomkowie Atamasa – jakie oni ofiary składali, choć byli Hellenami! Jak nawet u nas samych, wiesz zapewne, jakimi prawami rządziliśmy się, gdy idzie o zmarłych, zarzynano zwierzęta ofiarne przed pogrzebem, przyzywając kobiety, które napełniały naczynia krwią ofiar, zaś jeszcze dawniejsi niż tamci grzebali nawet zmarłych w samym domu. My zaś niczego podobnego nie robimy. […]

Sokrates: Wcale by to, mój drogi nie było dziwne, gdybyś ty miał słuszność, a ja bym tego nie zauważył. Jednakże gdybyś ty ze swej strony przedstawił w długiej mowie to, co sądzisz, a potem z kolei ja, to byśmy, jak sądzę, nigdy nie doszli do zgody. Gdybyśmy natomiast wspólnie ustalili przedmiot rozmowy, wówczas byśmy rychło doszli do porozumienia.

Pseudo-Platon, Minos

środa, 7 sierpnia 2013

wtorek, 6 sierpnia 2013

piątek, 2 sierpnia 2013

czwartek, 1 sierpnia 2013

środa, 31 lipca 2013


Filary

Niektóre kobiety podlegają temu, co nosi nazwę „zapłodnienia powietrzem”. I to nie powinno mieć miejsca u kobiety. Zauważmy na czym to polega: w chwili gdy łączy się ona płciowo z mężczyzną, nie widać aby wydalała jakiekolwiek nasienie i była zapłodniona – stąd wyrażenie „zapłodnienie powietrzem”. Przyczyna tego faktu leży w macicy, gdy jest zbyt sucha. W rzeczy samej po wchłonięciu w ciebie wilgoci macica pozwala jej z powrotem wyjść; ta wilgoć wysycha, a gdy jest zredukowana do minimum, wypada z macicy niepostrzeżenie – dlatego właśnie, że jest jej bardzo mało. Gdy zaś ta przypadłość jest silna, a macica jest nadzwyczaj sucha, wydala szybko tę wilgoć i prędko zauważa się, że nie było zapłodnienia. Przeciwnie, jeśli macica nie czyni tego bardzo szybko, zdaje się, że nastąpiło zapłodnienie w czasie poprzedzającym wydalenie tego, co macica wchłonęła w siebie. Te kobiety wykazują nawet pewne symptomy podobne do tych, które występują normalnie u kobiet brzemiennych; i po upływie pewnego czasu macica nabrzmiewa i wywołuje wrażenie, że chodzi o rzeczywistą brzemienność, aż do chwili, w której opada i staje się taką, jaka była przedtem. Przypisują ten symptom wpływowi boskiemu. Arystoteles: Zoologia, Warszawa 1982, s. 453, przekład Paweł Siwek

sobota, 27 lipca 2013

czwartek, 25 lipca 2013


- Kto rozbił moje lustro?

piątek, 19 lipca 2013

czwartek, 18 lipca 2013

środa, 17 lipca 2013