czwartek, 31 marca 2011

Mistyczny urok twierdzenia Gödla

środa, 30 marca 2011

Fallen Tree Roxy Paine

Oczyszczenie pola z wróżbiarstwa, masochizmu i innych zachowań zranionego albo rozkapryszonego dziecka nie jest ukatrupianiem żywego. Cały ten handlowy piar wokół własnego pępka trąci myszką i jest co najmniej niestosowny, jeśli nie groteskowy i anachroniczny. Konieczna jest dezynfekcja: żeby zagoiła się rana, należy odstawić palec od noża, opatrzeć a miejsce zostawić w spokoju. następnie z pokorą zająć się czymś innym. psychoanaliza do lamusa, świat jest pełen gorących niespodzianek

wtorek, 29 marca 2011


neosztuka nie musi być sentymentalnym recyklingiem zramolałych pojęć o pięknie i harmonijnym status quo.
może - jako, że jest w fazie żłobkowej - odnaleźć przyjemność w zabawianiu się nowymi możliwościami, jakich przecież nie brakuje. nie ma w tym nic infantylnego. o ile nie będzie jękiem rozpaczy za utraconym dziewictwem (które i tak już bezpowrotnie utracone); o ile nie będzie oraniem zatrutego pola frustratów
i skrzywdzonych maminsynków; o ile będzie darło ku nieograniczonej, probabilistycznej przestrzeni in statu nadscendi. bez obawy, ludzkiej przestrzeni, chociaż tworzonej, albo odkrywanej przy pomocy komputerów i innych nowych zabawek. sprawa odpowiedzialności pozostaje nagląca i otwarta

poniedziałek, 28 marca 2011


Ludzki umysł rozwija się, tłumaczył, przez powstawanie, a następnie stopniowe chemiczne wzmacnianie obwodów neuronowych o zmiennej długości - wahającej się od dwóch do pięćdziecięciu neuronów lub więcej. ... obwód najbardziej aktywnych neuronów staje się na skutek nagromadzenia jonów coraz łatwiejszy do aktywacji - w sumie dochodzi do postępującego autowzmacniania i to dotyczy wszystkiego: myśli, nałogów, humorów. Zjawisko znajduje potwierdzenie, zarówno w indywidualnych relacjach psychologicznych, jak w relacjach społecznych: uświadomienie blokad jedynie je wzmacnia; zakończenie konfliktu między dwoma osobami, czyni go przeważnie nierozwiązalnym.
"Możliwość wyspy", Michel Houellebecq

sobota, 26 marca 2011

piątek, 25 marca 2011

krzyż pod napięciem

czwartek, 24 marca 2011

Polska w budowie, makatka

wtorek, 22 marca 2011

bajzel, Warszawa Służewiec

poniedziałek, 21 marca 2011

niedziela, 20 marca 2011

... używano słów różowych i słodkich, jakby obrzucano się wielkimi bezami z kremem. Gorzej, że próby uniknięcia tych słów i użycia innych, bardziej chropawych, albo milczenie przyjmowano z gorzkim uśmiechem, doszukując się w tym zerwania przyjaźni, która miała połączyć ich w małą, zwartą wspólnotę. Wkrótce się okazało, że narusza tę przyjaźń również czytanie tych, a nie innych gazet, podziwianie niewłaściwych pisarzy, słuchanie, a właściwie przyznawanie się do słuchania muzyki, której wszyscy słuchają ... zadawanie pytań, kiedy odpowiedź jest przecież oczywista i o czym tu dyskutować, a nawet nie dość spontaniczny śmiech, gdy ktoś rzuci nieznaczący żart, że warunkiem sprawowania władzy w Polsce jest umiejętność pisania od prawej do lewej.
"Instalacja Idziego", J.Sosnowski

sobota, 19 marca 2011

Każda redakcja jest redukcją. Kontekst decyduje o treści. Słowo od rzeczy oddziela wąska szczelina. Kiedy słowo dodaje się do słowa, ta różnica narasta. Aż zostaną tylko słowa, słowa i stusunki sił. Zawsze mówi się z ciemnej głębi osobistego doświadczenia, mówi się   d  a  l  e  j   pozostawiając za sobą przemilczane założenia i niewyrażoną, niewyraźną przeszłość, ważącą nie wiadomo ile. Opowiada się z perspektywy swoich dochodów, miejsca zamieszkania, środowiska, wykształcenia. Żeby bezkompromisowo osiągnąć prawdę, trzeba by pokazać wszystko naraz, kazać ludziom mówić jednocześnie - albo wyłączyć kamerę.
"Instalacja Idziego", Jerzy Sosnowski

piątek, 18 marca 2011

czwartek, 17 marca 2011


mieszkańcy-hołota

Isabelle była przy mnie i doradzała mi z wyczuciem.
- Trzeba - powiedziała od razu - żebyś miał po swojej stronie hołotę. Jeżeli hołota cię poprze, będziesz niezatapialny.

"Możliwość wyspy", M. Houellebecq

środa, 16 marca 2011

Prosto z Tokio od Roberta!

wtorek, 15 marca 2011
Znowu trzesie !

Tym razem w Shizuoka - zyrandol sie husta... Stoja juz pociagi ... Magafony nadaja zeby wylaczyc gaz , uwazac na spadajace przedmioty. godzina 22:35
14:42, sayama

Nie jest dobrze nie jest tragicznie.

Kataklizm jaki wydarzyl sie w ostani piątek ( marzec 11) – ma wplyw ma moja codziena rutyne ,jednakze nie tak wielki zeby miec powod do narzekan, a nieudogodnienia ( jak narazie) sa małe. Problemem jest o ze nie wiem jaka bedzie sytuacja za kilka dni. Jesli sie nie pogorszy to ---- do jakiego stopnia ??? - i ta niepewnosc jest najgorsza. Fakt ze w sklepach widac puste polki ale np. wszystkie fast foody normalnie pracuja wiekszosc resaturacji tez. Jak narazie mozna mowic o pewnych lekkich niedogonieniach zycia codziennego. Nastroju robienie zakupow – nie ma, neony wyloczone wszytkie centra handlowe pracuja do 6stej. Oby nie bylo gorzej.


Roberta poznałam kilka lat temu na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo. Leciałam wtedy do Indii. Od tamtej pory korespondujemy, a czasem spotykamy się i rozmawiamy o naszych podróżach. Wspólnie z Galerią K87 w Milanówku urządziliśmy mistrzowski pokaz kaligrafii połączony z degustacją zielonej herbaty. Robert jest zafascynowany Wschodem, o czym bardzo ciekawie pisze na blogu
herbaciano-kaligraficznie.blox.pl.
Od 11 marca, ze zrozumiałych względów, wpisy dotyczą jedynie tsunami i trzęsienia ziemi.

wtorek, 15 marca 2011

Wykluczeni, album rodziny X

niedziela, 13 marca 2011

sobota, 12 marca 2011

czwartek, 10 marca 2011

środa, 9 marca 2011

From Visions of the Heavenly Sphere: A Study in Shaker Religious Art

wtorek, 8 marca 2011

LHASA - LA CELESTINA

sztuka jako zjawiska znakowe. kultura jako niekończąca się semioza, wytwarzania i interpretowania znaków

o znaku tu

poniedziałek, 7 marca 2011


budowa obwodnicy, cd. warszawa

sobota, 5 marca 2011

czwartek, 3 marca 2011

środa, 2 marca 2011

wtorek, 1 marca 2011


porządkowanie to horror vacui