
czwartek, 28 lutego 2013
środa, 27 lutego 2013
Eric-Emmanuel Schmitt, Ulisses z Bagdadu, przekład Jan Maria Kłoczowski, Wydawnictwo Znak, Kraków 2010, s. 296
wtorek, 26 lutego 2013
i l e k r o ć c z ł o w i e k w c h o d z i w k o n t a k t z d r u g i m
c z ł o w i e k i e m a l b o n i e z n a n ą m u l u b r ó ż n i ą c ą s i ę o d n i e g o g r u p ą, r e a g u j e w s p o s ó b
z a p o w i a d a j ą c y r a s i z m. [...] Powtarzam, że jest to tylko jeden aspekt życia zbiorowego. Funkcjonowanie każdego społeczeństwa zakłada w z a j e m n ą
z a l e ż n o ś ć jego członków i jej pozytywne aspekty przeważają, skoro to życie w ogóle jest możliwe. Ale strach, wrogość i agresja również są obecne w obcowaniu ludzi ze sobą. Każdy z nas ma w sobie pozytywne i negatywne reakcje na innego. Spytajcie przypadkowych ludzi, co czują w kontakcie z obcymi. Przede wszystkim nieufność, jeśli nie wstręt i lęk. Obcy jest jak napotkana po drodze nieznana roślina, której sam zapach może się okazać trujący. Pojawienie się obcego, nawet gdy to ktoś stosunkowo bliski, powoduje, że się najeżamy i trzymamy na baczności mniej lub bardziej, zależnie od dystansu, jaki oddziela nas od niego. Nawet gdyby Marsjanie byli niegroźni, spotkanie z nimi wzbudziłoby panikę. Wszystko dzieje się tak, jakby obok pociągu istniała w nas alergia na obcego. Czyż zresztą w słowie alergia nie zawiera się człon allas – po grecku inny, i ergon – po grecku reakcja? [...] R o ż n i c a b u d z i o b a w ę, bo różnica to nieznane, a nieznane wydaje się zapowiadać niebezpieczeństwo. Różnica niepokoi nawet wtedy, gdy urzeka. Urzeczenie na kłoci się zresztą z lękiem. Pociąg do nieznanego, zamiłowanie do podróży i egzotyki, wymiana kulturalna i handlowa płyną z ciekawości, a „niepokojąca obcość” dodaje smaku tej szczególnej rozkoszy. Powiedzmy, że w najlepszym przypadku nie da się oddzielić cienia od światła.
Albert Memmi, Poznajemy rasizm na własnej skórze, przekład Martyna Ochab
poniedziałek, 25 lutego 2013
sobota, 23 lutego 2013
to odnieść się winien do czegoś, do czego można powracać.
Tymczasem powrotu nie ma. Wszystko jest jednorazowe
i zanim "istnieć" zaczęło, już i przestało "istnieć"
(uwaga: "zaczęło" "przestało" są bezzasadne na równi),
a alternacja "jest" i "nie jest" nie jest następstwem w czasie,
dzieje się poza czasem - o ile "dzieje się"
wolno tu zastosować.
Przeto
wróćmy znów do esencji. Z nią bo jesteśmy pewniejsi.
Ją bo sami tworzymy. Ona nie jest zależna
ani od tego czy "jest", ani od tego czy "nie jest".
Jak dobrze powracać do dawnych wzgardzonych pojęć!
(Nb. Potoczny jest sens tego "wróćmy".
Tak na przykład wrócił
Odys do Penelopy, do niej która zna sekret:
że trzeba tkać i pruć. I znowu tkać i pruć.)
Aleksander Wat
czwartek, 21 lutego 2013
Zygmunt Bauman, To nie jest dziennik, Wydawnictwo Literackie Kraków 2012, przekład Maria Zawadzka, s.188, e-book
niedziela, 17 lutego 2013
piątek, 15 lutego 2013

Jeśli przyjmiemy kod natury za nadrzędny, zjawisko eksterminacji nie powinno stanowić problemu. Mord z owadzią precyzją na słabszym gatunku to instynktowne działanie obliczone na przetrwanie. Nie ma tu oceny tego, co jest dobre a co złe.
To, że w filmie nie podaje się na łopacie odpowiedzi na pytanie o pochodzenie człowieka jest zaletą a nie wadą. Hit, który powoli nabierze smaku
czwartek, 14 lutego 2013
środa, 13 lutego 2013
wtorek, 12 lutego 2013
niedziela, 10 lutego 2013
sobota, 9 lutego 2013
czwartek, 7 lutego 2013
ichtiozaury i plezjozaury,
żaden z nich nie przypuszczał, że kiedyś
ktoś napisze sonety do Laury. Tak i nam dziś ani się marzy
jakie jeszcze wyrośnie z nas ziele
co za mędrce, co za myśliciele,
myślodiaski i diaskozoele.
H. Elzenberg, Kłopot z istnieniem, Toruń 2002, s. 486
środa, 6 lutego 2013
R. Ingarden, Spór o istnienie świata, t. II, cz. 2, Świat i świadomość, s. 155
wtorek, 5 lutego 2013
poniedziałek, 4 lutego 2013
Hegel, Zasady filozofii prawa, PWN 1969, s 244 i jeszcze, żeby nie było za słodko: Inny jest Innym w moim własnym wnętrzu.
piątek, 1 lutego 2013
Gost in the Shell, reżyseria Mamoru Oshii, 1995
Subskrybuj:
Posty (Atom)