... jak podróżuje Potocki: zarazem w zewnętrznym świecie, w swojej głowie i w swojej osobistej bibliotece, i dopiero zestawienie owych trzech doświadczeń prowadzi go do poznania. Wszędzie skłonny jest badać kombinację dwóch sprzecznych wymiarów czasu: ruchu i bezruchu, marszu do przodu, który narzuca zmianę, oraz trwania, które unieruchamia przedmioty. Jan Potocki. Biografia., F. Rosset, D. Triaire
My sobie możemy wymyślać to i owo, ale czasem mi się zdaje, że jesteśmy sprężynami, które raz nakręcone się rozkręcają. Będą się tak rozkręcały aż do końca, niezależnie od tego, co o tym sądzimy. Mam mechanicznego kotka nakręcanego na kluczyk. Kiedy mu nakręcę sprężynę, kotek biega i baraszkuje. Gdyby mnie zapytał o sens, powiedziałbym mu tylko: "Oj, kotku, kotku". To Mrożek.